Święte jedzenie

Drogę przez żołądek do serca obrał Szymon Hołownia przy pisaniu swojej nowej książki „Holyfood”. Więc jeśli chcesz dowiedzieć się, czym karmić swoją duszę, aby była ona zdrowa i silna, to skorzystaj z jednego z przepisów zamieszczonych w tej książce.

Holownia_Holyfood_popr_500pcx_popr

„Holyfood” to nie jest książka na długie jesienno-zimowe wieczory. To jest książka na godzinę, może dwie. Jej niewielka objętość nie oznacza jednak, że po przeczytaniu odłożymy ją na półkę i zapomnimy o niej. Do tej książki się wraca. Kryje ona w sobie niezwykłe bogactwo treści.
Szymon Hołownia w swojej najnowszej książce dzieli się z czytelnikami sprawdzonymi przez siebie sposobami na o(d)żywienie duszy. I tak znajdziemy przepisy na takie diety jak „hydrozagadka”, „jestem królem” czy „don’t talk just kiss”. Autor z charakterystyczną dla siebie nutą humoru, pokazuje jak spulchnić keks kontemplacji, jak wysmażyć cuda czy jak odzyskać apetyt na ludzi. „Holyfood” czyta się naprawdę jednym tchem, a to głównie przez to, że jest napisana językiem bardzo prostym i obrazowym. Nie jest to traktat duchowy, nie są to ćwiczenia Ignacego Loyoli, lecz proste przepisy na życiową pełnię. Dla każdego.

Jeśli szukasz lekkiej lektury, która pomoże Ci poukładać swoje życie duchowe, odkryć nowe sposoby na życie pełną gębą, to sięgnij po książkę Szymona Hołowni „Holyfood”. Wtedy przekonasz się, że po jej ukończeniu w Twoim sercu zapanuje ta pewność, o której tak pisze jej autor: „Usiądź więc, weź głęboki oddech i powiedz sobie na głos: sprawy są załatwione, jestem zbawiony. Po drodze może być różnie, ale happy end będzie na bank, jeśli tylko ty zdecydujesz, że ma być. Kropka.” 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *